![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|
technologia-postaci-leku bloguje...2011-06-28 21:57:06Jeśli nie wiesz gdzie coś kupić, zapytaj o to w aptece.
Oto co ludzie pytali w aptece, w której obecnie pracuję:
- stanik dla kobiet karmiących piersią
- miód
- szare mydło
- papier toaletowy
- plastry do usuwania wąsików
- nożyczki
- pęseta
- bilety autobusowe
- trutka na szczury (celem popełnienia samobójstwa, pan był szczerze zdziwiony, że takich rzeczy nie ma w aptece)
- herbata saga z owocami leśnymi
- cistka dla diabetyków
- soda oczyszczana do czyszczenia zębów
- prześcieradło do masazu
- frontline na kleszcze dla psa
- opony do wózka inwalidzkiego
- kosmetyki do sklejania płytki paznokciowej
- alkomat
- śliwki kalifornijsckie
- stetoskop
- skalpel
- papieros elektroniczny
- zapałki
- okulary przeciwsłoneczne
- peleryna przeciwdeszczowa
- woreczki do lodu
- kołniez do usztywnienia szyi po wypadku
skomentuj (0) 2009-02-02 23:16:15 Synonimy. Jest taki dowcip o chemikach: - Poproszę 500 miligramów kwasu acetylosalicylowego. - Aspirynę? - Właśnie, nigdy nie moge zapamiętać tej trudnej nazwy! Otóż nie tylko dla chemików nazwy leków są trudne do zapamiętania. Oto kilka przykładów (najpierw nazwa, po myślniku wymowa): Espumisan - ekshumisan, espisan Apap - apat, apa, apacz Rutinoscorbin - rubinoskorbin, rutinoskorpion, rutiskorbin Sylimarol - ksyminarol Acard - apart, ekard Colon - klon, korol, glon, kalgonit Clotrimazol, Clotrimazolum - citromazinum, klotrimatizol Ibuprom - imbir, imrumrum, ibutren skomentuj (5) 2008-07-12 00:54:31 Na sen. Podchodzi do mnie okołoczterdziestopięcioletnia kobieta: - Poproszę wapno na alergię. - Musujące? - Nie, w tabletkach. W takim wąskim, białoniebieskim opakowaniu. - Calcium pantothenicum? - Tak! - Ale to nie jest wapno. To witamina B5 w postaci związku wapnia. - Tak? A na co ona jest? - Na skórę, pośrednio na włosy i paznokcie. Przeciwalergicznie nie zadziała. - Ale niech mi Pan i tak jedno opakowanie da, bo mi sie po tym bardzo dobrze śpi. skomentuj (2) 2008-04-25 23:44:56 Gawari pa ruski. Pod ostatnią notką ktoś napisał, że pytano go w aptece o hennę. W aptece przydaje się mnóstwo różnych umiejętności, między innymi... - Poproszę hennę - mówi starsza pani. - Ale to nie w aptece, to w drogerii - odpowiadam. - Nie, ja zawsze w aptece kupuję. - Ale to my nie mamy, może ktoś pani zamówił. - Jak nie macie, u was zawsze kupuję. - A do czego pani tej henny uzywa? - No jak to do czego, jak do ubikacji nie mogę iść. Wyciągam z szuflady Xennę i pokazuję klientce. - Może to? - No przecież cały czas mówię panu, że chcę hennę. O co chodzi zorientują sie chyba tylko osoby, które miały styczność z językiem rosyjskim. Tam "x" czyta się jak "h". Taka osoba poprosi też o "naprohen" a nie "naproxen" i zapyta o cenę "hartanu". Całe szczęście, że gdy ktoś wpadnie na pomysł czytania nazw leków po angielsku i zapyta o "sajlest" zamiast o "cilest" jest się znacznie łatwiej zorientować ;) skomentuj (3) 2007-05-20 23:16:48 Co można chcieć kupić w aptece. Przyzwyczajeni jesteśmy w pracy o pytania dotyczące produktów spożywczych: o wodę mineralną - Poproszę o półtoralitrową, gazowaną nałęczowiankę; Flore ProActiv - Jak to nie w aptece, przecież to obniża cholesterol! czy o Danon Activia. Czasem wynika to z pomyłek: - Poproszę o Actimelki. - Nie mamy Actimelków. - Nie, nie Actimelki, Nutridrinki! Przywykliśmy też do paru innych rzeczy: biletów autobusowych, ręczników papierowych, plastikowych sztućców a nawet papieru toaletowego. Jenak ostatnio jedna z klientek przebiła wszystkich: - Poproszę fajranty. Koleżankę zamurowało. Nieśmiało poinformowała: - Ale to jest apteka... - Ja wiem gdzie ja jestem! Nie macie fajrantów? Koleżanka zrozumiała, że nie jest to osoba, z którą należy dyskutować. Uśmiechnęła się grzecznie o odparła: - Nie, fajrantów nie mamy. - A jakieś inne? - Innych akurat też nie mamy. - To ja kupię gdzieś indziej!! - krzyknęła oburzona klientka i wyszła. skomentuj (9) 2006-12-21 23:15:09 Takie na "W". B. wpisując do komputera leki z recepty starszej pani zauważa, że lekaż wypisał 100 tabletek geriavitu, który kosztuje 80 zł. Ponieważ klientkę przeraża końcowa cena recepty B. mówi: - Bo tu lekaż wypisał taki drogi preparat witaminowy. Ale na rynku są tańsze witaminy. - To niech mi pani ich nie daje. Ja sobie pójdę na rynek i jakieś inne kupię. - (tłumiąc śmiech) Ale ja miałam na myśli rynek farmaceutyczny. skomentuj (4) 2006-09-21 19:10:54 Żelujemy. Tyle co pisałem o postaciach leków i przyszedł kolejny "przypadek" - Poproszę Linomag w żelu. - Linomag nie występuje w żelu. Jest tylko maść i krem. - Tak? A który z nich jest w żelu? A' propos żelu to są jeszcze dwa rodzaje żelu: - żel aluminiowy - jest to płyn zobojętniający kwasy żołądkowe o nazwie Gelatum Aluminium Phosphoricum - ibuprom w żelu - nie chodzi tu o żel zawierający tą samą substancję co Ibuprom (czyli ibuprofen - na przykład Dolgit), ale o ibuprom w postaci żelowych kapsułek (sprintkaps i ibum, którą to nazwę ludzie często sobie mylą). skomentuj (4) |
|